Co zrobić z negatywnym komunikatem na swój temat

Nie jest miło usłyszeć coś złego, w naszym mniemaniu, o nas samych. Jest to nieprzyjemne, niekomfortowe, a czasami i wstydliwe. A jeśli już do tego doszło, można różnie zareagować.

Słysząc negatywny komunikat na własny temat możesz:

  1. Potraktować wiadomość w sposób bardzo osobisty, słysząc w niej tylko oskarżenie i krytykę.
  2. Zwalić winę na rozmówcę.
  3. Przemyśleć własne uczucia i potrzeby związane z tym tematem.
  4. Pomyśleć o uczuciach i potrzebach rozmówcy.

W pierwszym i drugim przypadku marnujesz okazję do dowiedzenia się czegoś na swój temat. Taki komunikat, nawet jeśli Cię zdenerwował, nie powinien być odbierany tylko i wyłącznie jak oskarżenie i krytyka. Pod tym komunikatem, być może przekazanym przez kogoś nieumiejętnie, jest coś więcej, ale jeśli potraktujesz go tylko jako okazję do zdenerwowania się, niczego się o sobie nie nauczysz. Możesz również, jak w drugim przypadku, zwalić całą winę na rozmówcę, zacząć go oskarżać, a być może też wracać do jakichś zdarzeń i słów z przeszłości i zakończyć wszystko kłótnią. To jest bardzo łatwe: odbić piłeczkę, zrzucić winę na kogoś innego i umyć ręce. Tyle, że to w żaden sposób Cię nie rozwija, a także niszczy między wami relacje.

 Nikt nie lubi słuchać przykrych słów na własny temat, ale miarą dojrzałości jest sposób, w jaki sobie z tym poradzisz.

Trzeci i czwarty punkt mówią o tym, co robi myślący i dojrzały człowiek, gdy usłyszy negatywny przekaz na temat swojej osoby. Słysząc coś, co ci się nie podoba, możesz przemyśleć to w kontekście własnych uczuć i potrzeb. Dlaczego ten komunikat tak cię zdenerwował? Jakie są źródła zachowania o którym mowa? Czy twoje zachowania i słowa nie są przyczyną takiego, a nie innego postrzegania ciebie przez ludzi? Czy ta druga osoba ma rację? A jeśli tak, to co możesz zmienić? Zastanów się także nad tym, dlaczego ktoś posunął się do mówienia w taki sposób o tobie? Czy miał inne wyjście? A może próbował już wcześniej, a ty zachowywałeś się według schematu pierwszego lub drugiego?

Próbuj panować nad swoimi emocjami, gdy słyszysz negatywny komunikat na swój temat. To może być okazja do nauczenia się czegoś o sobie, rozwoju, polepszenia stosunków z innymi. Wystarczy tylko chcieć!

 

W pogoni za ideałem

Ideał człowieka, z którym chcesz spędzić życie? Każdy ma inny, ale pewnie da się wymienić parę cech, które są pożądane przez większość ludzi: ładna/przystojny, mądra/mądry, kochająca/kochający, czuła/czuły, kobieca/męski. Dopisz do tej listy swoje wymagania i spójrz na nią tak, jak gdyby była to lista kogoś innego. Co powiedziałabyś takiej osobie?

Ja powiedziałbym, że ideały nie istnieją. Oczywiście, ktoś może spotkać osobę z większością cech, które by sobie życzył dla swojej partnerki czy partnera, ale ideału nie spotka. Nie ma, jeszcze!, takiej agencji matrymonialnej, która dostarcza przyszłą żonę czy przyszłego męża skrojonego według listy życzeń. Ludzie to tylko ludzie, mają mnóstwo zalet i dużo wad i nikt nie jest idealny dla Ciebie. Nikt, bez rezygnacji z części swojej tożsamości, nie będzie w stanie zrealizować Twoich marzeń o idealnym mężu czy idealnej żonie.

Być może jesteś wśród tych ludzi, którzy gonią za ułudą. Są przekonani, że udany związek stworzą tylko i wyłącznie z idealnym partnerem. W ten sposób można spędzić całe życie w samotności, przerywanej krótkimi związkami, z których każdy jest rozczarowujący. No bo przecież to jeszcze nie ten, nie ta, nie te cechy, nie ten wygląd, nie ten charakter. I tak w kółko, z coraz większym poczuciem klęski życiowej.

A niektórzy, z powodu paniki wynikającej z upływającego czasu, nacisków rodziny, poczucia wstydu albo strachu przed samotnością, zwiążą się z zupełnie przypadkową osobą. I kolejne rozczarowania pewne jak w banku!

Powtarzam: błędem jest myślenie, że udany związek stworzy się tylko i wyłącznie z idealnym partnerem! Takowi nie istnieją. Niektórzy, wiedząc jakie masz oczekiwania, będą grać, oszukiwać albo postępować wbrew sobie, żeby tylko spełnić czyjeś oczekiwania. Ale przecież nie o to chodzi!

Kogo więc szukać, jak nie ideału? Z kim się związać na całe życie? Kto będzie dla Ciebie najlepszy? Nie wie, nie znam Cię, nie jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć.

Mogę jednak zadać Ci pytania, które może zburzą Twój kokon i otworzą Cię na to, co przynosi życie.

  • Czy szybko porzucałeś kolejne kobiety, bo nie spełniały Twoich wyidealizowanych oczekiwań?
  • Czy byłaś otwarta na ludzi, którzy przejawiali Tobą zainteresowanie, choć nie spełniali Twoich kryteriów idealnego partnera?
  • Czy poddajesz się, gdy pojawiają się pierwsze, nawet małe, problemy w związku?
  • Czy będąc w związku nie skupiasz się na jego jakości, tylko rozglądasz się za kolejną kandydatką na Panią Idealną?
  • Co zrobiłaś w dotychczasowych związkach, żeby były udane?
  • A czy Ty jesteś ideałem?

©Przemysław Pufal

Sens życia? Dziękuję, nie dla mnie

Sens życia, pytania o sprawy fundamentalne, cel swojego istnienia to dla coraz większej liczb Polaków sprawy nieważne. Zastanawia się nad tym coraz mniej ludzi, ich liczba sukcesywnie spada, a życie wcale nie jest prostsze.

Tak, życie wcale nie jest prostsze, chociaż przez dostępność różnego rodzaju porad, poradników, łatwy dostęp do samozwańczych przewodników życia, liderów i sekciarzy wydaje się nam, że zapanowaliśmy nad własnym życiem i wiemy dokąd zmierzamy.

Niestety jest to złudne poczucie, bowiem większość ludzi nie ma zielonego pojęcia jaki jest cel ich istnienia w tym miejscu i czasie. Większość żyje z dnia na dzień, od jednego małego celu do kolejnego małego celu, od jednej przyjemności do drugiej. Tyle, że są to drobiazgi, które nie dadzą nikomu odpowiedzi na podstawowe pytania: skąd przybyłem? kim jestem? dokąd zmierzam? Zagłuszamy je szybkim życiem, tym, co trzeba zrobić dzisiaj, a drobne przyjemności mylimy z sensem życia.

Te osoby, które w ogóle myślą o sensie życia, upatrują go głównie w rodzinie, zdrowiu i dzieciach. Coraz rzadziej wiążemy go z wartościami egzystencjalnymi i zasadami etycznymi. A brak namysłu nad życiem tłumaczymy brakiem czasu.
Wydaje się mi się jednak, że dajemy się pochłonąć życiu takiemu, jakie jest obok i nawet nie próbujemy zweryfikować czy różne propozycje są dla nas dobre. Po prostu z nich korzystamy i pozostajemy z pytaniami bez odpowiedzi, z obniżonym samopoczuciem i depresją.

Wielu z nas nie ma nawet jakiegoś dużego celu w życiu, chodzi tylko o to, żeby przeżyć życie i nawet nie zastanawiać się jak i po co. Brak namysłu nad sensem życia to kolejny zwiastun tego, co się stanie z naszą cywilizacją: przeminiemy zanim się zorientujemy co się dzieje. Być może taka jest kolej rzeczy. Jednak pojedynczych egzystencji, każdego z osobna, bezrefleksyjnie żyjącego z dnia na dzień przecież szkoda…

©Przemysław Pufal

 

Parental trolling

Parental trolling lub parent trolling to zjawisko, które doczekało się w Polsce pierwszego wyroku sądowego. Polega na umieszczaniu w internecie, szczególnie w mediach społecznościowych ośmieszających lub kompromitujących zdjęć i filmików własnych dzieci.

Rodzice wrzucają na social media zdjęcia i filmy, które, delikatnie mówiąc, nie tylko ośmieszają dzieci, ale również dużo mówią o autorach tych zdjęć. To, co rodzicowi wydaje się bardzo zabawne, jest naruszeniem godności dziecka. Dziecko nie ma możliwości obronić się przed własnym rodzicem, który udostępnia zdjęcie dziecka na przykład z papierosem, alkoholem czy nago. Co więcej, dzieci rosną, a ponieważ w sieci nic nie ginie, to dochodzi do sytuacji, że zdjęcia umieszczone lata temu są odkrywane przez rówieśników. Zdjęcia są z powrotem udostępniane, a dzieci wyśmiewane i trollowane, co ma negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne i relacje z innymi.

Rodzicom wydaje się, że zdjęcie dziecka, które zamieścili na przykład na Facebooku, mające dużo lajków i komentarzy, jest zabawne. Problem w tym, że ludzie nie odróżniają tego, co jest zabawne, od wyśmiewania. Część komentarzy jest po prostu pisana tylko po to, aby namówić takiego rodzica na kolejne zdjęcia, a innych podjudzać do uderzających w dziecko komentarzy.

Przebieranie własnych dzieci za dorosłych, dodawanie im różnych gadżetów, pokazywanie w kompromitujących sytuacjach to niestety rozrywka wielu rodziców. Najwyższy czas, aby uświadomili sobie, że wyrządzają w ten sposób krzywdę swoim dzieciom. Parental trolling wpływa negatywnie na rozwój dziecka, poczucie własnej wartości, relacje.

Może wystarczy zadać sobie pytanie, czy jeśli dziecko nie byłoby dzieckiem, a dorosłym, to czy zgodziłoby się na zamieszczenie takiego zdjęcia w internecie? Czy umieściłbym tego typu zdjęcie ze sobą w roli głównej? A gdy widzimy takie zdjęcie, to może napisać do rodzica, że jest głupie i krzywdzące? Może zgłosić je administratorom? Czy muszę lajkować i szerować takie materiały?

Nic nie zastąpi zwykłego myślenia i przewidywania konsekwencji przez samych rodziców. To oni powinni zastanowić się przed wrzuceniem zdjęcia czy filmu do sieci. Chwilowa i wątpliwa sława nie jest więcej warta od zdrowia psychicznego czy nawet dobrego samopoczucia własnych dzieci.

©Przemysław Pufal

Depresja – definicja, statystyka

Czym jest depresja?

Depresja to choroba charakteryzująca się uporczywie utrzymującym się uczuciem smutku, utratą zainteresowania czynnościami, które na ogół sprawiają chorej osobie przyjemność. Często towarzyszy jej  niezdolność do wykonywania codziennych czynności i stan ten utrzymuje się co najmniej przez okres dwóch tygodni.

Ponadto u osób cierpiących na depresję występują następujące objawy:

  • brak energii
  • zmiana apetytu
  • dłuższy lub krótszy sen
  • stany lękowe
  • trudności z koncentracją
  • niezdecydowanie
  • niepokój
  • poczucie bycia bezwartościowym
  • poczucie winy lub beznadziei
  • oraz myśli o samookaleczeniu lub samobójcze

Depresja to powszechnie występujące zaburzenie psychiczne, które dotyka osoby w każdym wieku, ze wszystkich środowisk i we wszystkich krajach.

Ryzyko depresji wzrasta w sytuacji ubóstwa, bezrobocia,   zdarzeń życiowych, takich jak śmierć bliskiej osoby czy rozpad związku, a także w przebiegu choroby fizycznej i problemów spowodowanych nadużywaniem alkoholu i przyjmowaniem narkotyków.

Depresja jest przyczyną cierpienia psychicznego i może wpływać na zdolność do wykonywania nawet najprostszych, codziennych czynności, niszcząc niekiedy relacje z rodziną i przyjaciółmi.

Nieleczona, może uniemożliwiać chorym osobom pracę lub uczestniczenie w życiu rodzinnym i społecznym.

W najgorszym przypadku depresja może doprowadzić do samobójstwa.

Depresji można skutecznie zapobiegać i można ją leczyć. Leczenie na ogół obejmuje terapię wymagającą prowadzenie rozmowy lub przyjmowania leków przeciwdepresyjnych lub połączenie obu metod. 

Przezwyciężenie często spotykanej stygmatyzacji depresji spowoduje, że więcej osób będzie szukało pomocy.

Rozmowa z zaufanymi osobami może być pierwszym krokiem do wyjścia z depresji. 

Depresja – dane statystyczne

Na całym świecie zwiększa się występowanie powszechnych zaburzeń psychicznych. W latach 1990 – 2013, liczba osób cierpiących na depresję i/lub zaburzenia lękowe wzrosła bez mała o 50%.

Niemal 10% ludności świata cierpi na jedno lub oba z tych zaburzeń.

W skali globalnej udział depresji w latach życia z niepełnosprawnością wynosi 10%.

W rejonach katastrof humanitarnych i trwających konfliktów depresja lub zaburzenia lękowe występują u 1 na 5 osób.

Depresja zwiększa ryzyko innych chorób niezakaźnych, takich jak cukrzyca i choroby układu krążenia. Ponadto, takie choroby jak cukrzyca oraz choroby układu krążenia zwiększają ryzyko depresji.

Depresja poporodowa u kobiet może mieć niekorzystny wpływ na rozwój niemowląt.

W wielu krajach na świecie, nie ma żadnego lub dostępne jest bardzo niewielkie wsparcie dla osób cierpiących na zaburzenia zdrowia psychicznego.                 

Nawet w państwach o wysokim poziomie dochodów niemal 50% osób cierpiących na depresję nie jest leczonych.

Brak leczenia powszechnie występujących zaburzeń zdrowia psychicznego pociąga za sobą wysokie koszty ekonomiczne – wyniki nowego badania przeprowadzonego pod auspicjami WHO wskazują, że w skali całego świata roczne koszty depresji i zaburzeń lękowych sięgają ponad 1 bilion USD.

Koszty zapobiegania i leczenia najpowszechniejszych zaburzeń zdrowia psychicznego są stosunkowo niewielkie.

Źródło: WHO