Szczęście i anhedonia

depresja

 

Autor: M.M.

Ktoś może powiedzie, że nie ma takiego człowieka, który przynajmniej przez chwilę nie odczuwałby szczęścia. A ja nie pamiętam takiej chwili. Może były, ale zatarły się gdzieś w mojej pamięci przez chwile, w czasie których odczuwałem intensywniej. Odczuwałem poczucie nieszczęścia, jeśli można tak powiedzieć. Anhedonia to brak lub utrata zdolności odczuwania przyjemności. Można na nią po prostu cierpieć, można na nią chorować w związku z depresją. Trudno to sobie pewnie wyobrazić, ale spróbuj: wyobraź sobie, że nie pamiętasz chwili, w której byłaś/byłeś szczęśliwy, a nawet chwili przyjemności, bo każda z takich chwil przesiąknięta jest poczuciem niespełnienia, niezadowolenia, nieszczęścia. I nie jest to zależne ode mnie, mogę próbować pozytywnie się nastrajać, przygotowywać, próbować jak to się mówi „wyluzować” i nic z tego. Ten stan po prostu jest, jest zawsze, nie opuszcza mnie. Nawet jeśli ciało odczuwa przyjemność, to myśli są zupełnie inne. W mózgu odbywa się proces, który wpływa na mnie całego. Nie jestem w stanie do końca się rozluźnić, śmiać, bawić, nie przejmować się, nie myśleć tylko o przyjemnościach, nie mówiąc o odczuwaniu szczęścia. Ja wiem pewnie stan czystej przyjemności nie istnieje, ale nie o to mi chodzi. Mój stan jest inny, cieszyłbym się, gdybym choć chwilami był w stanie być w miarę normalnym człowiekiem. 

KSIĄŻKI, KTÓRE POMOGAJĄ W WALCE Z DEPRESJĄ>>>

Trener, coach, konsultant, mediator, pedagog, autor książek, kursów i szkoleń Przemysław Pufal

Rozmyślania kanapowca

Planowanie sprawia, ze przyszłość staje się teraźniejszością. Dzięki temu możesz cos zrobić, żeby swoja przyszłość ukształtować tak jak chcesz.Allan Lincoln

Czy zdarza Ci się prowadzić takie wewnętrzne monologi?

„Tak sobie siedzę i myślę… o przyszłości, o tym, co chciałbym zrobić, o różnych sprawach.

Czy ja planuję? Nie, na razie tylko się zastanawiam i marzę.

coachingNo dobrze, ale co miałbym zrobić, aby, tak jak w cytacie, moja przyszłość stała się teraźniejszością. Co mam zrobić, aby ukształtować ją jak chcę?

Nie bardzo wiem. To znaczy jeszcze jestem w stanie wyobrazić sobie czego pragnę, tak w ogóle, ale jak dochodzi do szczegółów, to już mam z tym problem. A w ogóle już nie wiem jak mam te moje marzenia realizować. Nawet nie wiem od czego miałbym zacząć!

To co je teraz zrobię? Będę chyba nadal tak siedział i rozmyślał…

A co z przyszłością? No nie wiem. Jak przyjdzie, to się zobaczy…

Zaraz, zaraz! A czy wtedy nie będzie za późno? To znaczy, że minie ten czas, kiedy mógłbym jednak coś zrobić, czegoś dokonać…

Ale musiałbym to wszystko jakoś zaplanować. A na razie to tylko tak sobie siedzę i myślę…”

I co? Zdarza się, że siadasz i tak sobie myślisz, i myślisz, a z tego rozmyślania nic nie wynika? Że nie potrafisz przejść do myśli, bo nawet nie słów, do działania? I trochę Ci to przeszkadza, że zamiast realizować marzenia zamieniasz się w kanapowca?

A może po prostu potrzebujesz zewnętrznego impulsu, który postawi Cię na nogi, kogoś, kto uporządkuje Twoje myślenie i pomoże Ci zamienić je na działania?

No to masz mnie, do usług!>>>

Pozdrawiam serdecznie!

Przemek Pufal

Trener, coach, konsultant, mediator, pedagog, autor książek, kursów i szkoleń Przemysław Pufal

Porozmawiajmy

Porozmawiajmy!

Być może taką zachętą posługiwał się Sokrates, aby znaleźć kolejnego rozmówcę i zastosować wobec niego swoje metody. Do dziś mówi się o metodzie sokratycznej, czyli takim prowadzeniu dialogu, aby jego rozmówca dotarł do prawdy. Sokrates stosował między innymi technikę, którą nazywa się położniczą, czyli majeutykę. Majeutyka polega na dotarciu przez kogoś do prawdy poprzez stawianie mu kolejnych pytań. Dzięki odpowiedziom na nie, człowiek dochodzi do wiedzy, której sobie nie uświadamia, ale którą posiada. Dzięki takiej metodzie, tak jak położna pomaga dziecku „wydobyć” się na świat, tak ktoś może pomóc „wydobyć się” prawdzie.

Czym jest ta prawda i kto może ją „wydobywać”?

Enigmatycznie napisałem „prawda” i „ktoś”, ale pod tymi pojęciami kryją się konkrety.

Czym jest prawda w tym znaczeniu, użytym powyżej? To wszystkie informacje, cała wiedza, nieuświadomione prawdy na temat samego siebie, innych, Twoich relacji z nimi, świat, Twoich relacji ze światem, które gdzieś sobie głęboko tkwią, ale których nie jesteś w stanie sobie sam uświadomić. Dopiero stosownie pokierowana rozmowa i odpowiednie pytania pozwalają na jej „wyjście na światło dzienne”. Nie, to nie jest żadna psychoanaliza. To coś w rodzaju zrobieniu porządku i nauczeniu się dzięki temu czegoś o sobie.

Kim jest ten ktoś, kto jak Sokrates, może wydobyć prawdę o Tobie?

To może być ktokolwiek, kto wie, jak pokierować rozmową i jakie pytania zadać. Tylko gdzie znaleźć taką osobę: ten nie wie jak rozmawiać, tamten nie ma czasu, temu raczej nie chcesz opowiadać o sobie i swoim życiu.

W czasie swojego życia każdy z nas przeprowadza wiele, wiele rozmów. Większość z nich jest o błahych sprawach, tym co tu i teraz. Czasami jednak brakuje rozmowy poważniejszej, a nie ma z kim pogadać.

Przyznam Ci się do czegoś: przeprowadziłem zawodowo pewnie z kilka tysięcy rozmów. Były wśród nich rozmowy bardzo trudne, które moi rozmówcy mocno przeżywali. A które rozmowy dla mnie były najtrudniejsze? Nie, nie te zawodowe, tylko rozmowy na ważne tematy z najbliższymi. Te rozmowy, w czasie których mówiliśmy na mój temat.

Tak to już bywa, że osobie obcej, której więcej nie spotkamy albo tylko w określonej sytuacji (np. rozmowa z obcą osobą w pociągu albo z lekarzem), powiemy więcej i łatwiej, niż osobie najbliższej.

coachingPowody, dla których trudno rozmawia się z najbliższymi

Te powody mogą być różne. Możemy wstydzić się mówić o rzeczach intymnych, bać się oceny, nie być pewnym, jakie będą dalsze relacje, jeśli będziemy absolutnie szczerzy.

Osoby najbliższe, a nawet przyjaciele, mogą nie być w stanie spojrzeć na Twoje problemy obiektywnie. Mogą nie chcieć w ogóle o nich rozmawiać, bo będą wśród nich i takie, w których są stroną jakiegoś sporu.

W końcu może nie być obok Ciebie nikogo, z kim można porozmawiać. Ludzie są zabiegani, nie mają czasu, cierpliwości, uważają, że przesadzasz, „a w ogóle zamiast gadać, weź się do działania!”

Co ja teraz zrobię?

Mam na swoim koncie książkę i kurs o komunikowaniu się, artykuły na ten temat. A także czas, by z Tobą porozmawiać. Również stosując metodę majeutyczną Sokratesa.

To co Ty teraz zrobisz?

Porozmawiajmy!>>>

Pozdrawiam serdecznie!

Przemek Pufal

Trener, coach, konsultant, mediator, pedagog, autor książek, kursów i szkoleń Przemysław Pufal