Stereotypy mogą zniszczyć związek

Stereotypy to  uproszczone myśli i poglądy na różne tematy. Na przykład mogą to być powtarzane zdania typu:

kobiety są głupsze od mężczyzn

mężczyźni to brudasy

blondynki są głupie

ładna, ładny = głupia, głupi

mężczyźni nie płaczą

w domu powinien rządzić mężczyzna

kobieta nadaj się tylko do kuchni

wszyscy faceci kłamią, oszukują i zdradzają

wszyscy faceci to alkoholicy

Tych stereotypów jest oczywiście więcej. Każdy naród, każda grupa społeczna ma swoje stereotypy na temat płci i związków. W każdym stereotypie jest o tyle prawdy, że jeśli zastosować go do jakiejś konkretnej osoby, to może się zgadzać. Jednak myślenie stereotypami o każdej kobiecie lub każdym mężczyźnie, jest oczywiście nieporozumieniem.

Co więcej, gdy ktoś chce stworzyć związek lub już go tworzy, stereotypy utrudnią takiej osobie funkcjonowanie w związku i jego normalny rozwój.

Wyobraź sobie, że żona naśmiewa się z męża, który czasami w sytuacjach wzruszających lub stresujących, zapłacze, bo przecież „chłopaki nie płaczą”.  Jak to wpłynie na jego poczucie własnej wartości? Jak to wpłynie na relacje między nimi?

Wyobraź sobie, że mąż będzie całe życie traktował żonę jak głupszą od najmniej nawet inteligentnego i bystrego faceta, bo przecież „kobiety są głupsze od mężczyzn”. Jak to będzie wpływać na jej poczucie własnej wartości? Jak to będzie wpływać na ich wzajemne relacje?

Tak jak czasami niektórzy uświadamiają sobie, że stosują we własnym związku niszczące go wzorce przejęte od swoich rodziców, tak samo rzadko ludzie uświadamiają sobie, że wyznawane przez nich stereotypy, które uważają za prawdę, mogą zniszczyć uczucia, więzi, zaufanie, związek, małżeństwo.

Negatywne stereotypy niezależnie od tego, kogo czy jakiego tematu dotyczą, są szkodliwe. Owszem, uwalniają od samodzielnego myślenia, co dla niektórych zawsze będzie kuszące, ale przy okazji wyrządzają innym wiele krzywdy. Tak jest również w związkach.

Warto czasami przeanalizować nasz stosunek do innych pod tym właśnie kątem: czy nie wyznajemy szkodliwych stereotypów na ich temat. To kosztuje tylko trochę czasu i wysiłku intelektualnego, który jeszcze nikomu nie zaszkodził. W przeciwieństwie do stereotypowego myślenia.

©Przemysław Pufal

Pokolenie Ja Niezdolni do relacji

„Pokolenie Ja” to książka autorstwa Michaela Nasta. Stała się bestsellerem, została wydana w wielu krajach, również w Polsce.

O czym jest ta książka i dlaczego sprzedała się w tak dużym nakładzie?

Michaela Nast postanowił zająć się swoimi rówieśnikami  (30-40 lat) i oczywiście sobą w kontekście relacji w różnych formach i  z różnymi ludźmi. Już podtytuł mówi wiele co autor sądzi na ten temat: niezdolni do relacji. Wymienia problemy z jakimi borykają się ludzie w relacjach i próbuje dość do przyczyn tych problemów. Od razu napiszę: nie jest to książka naukowa. Nast pisze prostym, przyjaznym językiem. Stawiane tezy ilustruje przykładami z własnego życia, a także życia jego przyjaciół i znajomych. Czyta się lekko, a dzięki przykładom można wiele zapamiętać.

Tematy tych felietonów są różnorodne: miłość, czym ona właściwie jest a jak ją rozumiemy, single i ich filozofia życiowa, spełnianie marzeń a rzeczywistość, niedojrzałość dorosłych ludzi, którzy nie radzą sobie w życiu i chcą na zawsze pozostać dziećmi, relacje męsko- damskie, religia samodoskonalenia, praca a pasja i wiele innych.

Nie oznacza to, że książka jest o wszystkim i o niczym. Autor trzyma się współczesnego życia jego rówieśników. Obraz jaki wyłania się z jego obserwacji nie jest zbyt optymistyczny. Ludzie błądzą w życiu, mają problemy z uczuciami i emocjami, z wzięciem odpowiedzialności za własne i innych życie, nie chcą i nie umieją  tworzyć trwałych związków, inni boją się siebie, innych i życia. Część zjawisk pojawiła się dopiero z wejściem w życiu młodych pokoleń, wychowywanych w zupełnie innym świecie i w innych warunkach, niż pokolenia wcześniejsze. Michaela Nast diagnozuje problemy, ale nie pozostawia czytelnika z nimi, ponieważ próbuje również znaleźć ich rozwiązania.

Ciekawie czyta się te spostrzeżenia i obserwacje bystrego i analizującego życie człowieka. Zachęcam do lektury nie tylko osoby z Pokolenia Ja, ale zarówno młodszych jak i starszych.

Książka Pokolenie Ja Niezdolni do relacji Zobacz>>>

©Przemysław Pufal

Mity, pół-prawdy i kłamstwa. Wierzysz we wszystko, co Ci radzą?

Problem nieprawdziwych, niesprawdzonych treści, kłamstw świadomych i nieświadomych dotyczy właściwie wszystkich tematów. Również tych związanych z poradami, poradnictwem na temat związków, zdrowia, wychowania i czego tam jeszcze nie wyszukujemy w internecie.

Nie uważam, że w tylko internecie znajdziemy tylko same bzdury. Głupoty zawarte są również w książkach, więc nie jest to problem jedynie treści zamieszczanych w sieci. Ogromna rzesza ludzi wierzy we wszystko, co zobaczą, zarówno w książkach (które i tak czyta coraz mniej ludzi), a szczególnie w internecie.

Na stronie, blogu, portalu społecznościowym można zamieścić dowolną bzdurę, w która uwierzą dziesiątki, setki, a czasami steki tysięcy ludzi. Mity, pół-prawdy i kłamstwa przelatują nam przed oczami, przyzwyczajamy się do ich istnienia. Nie zawsze mamy ochotę, czas czy możliwości, żeby weryfikować informacje.

Wypadałoby jednak, abyśmy przynajmniej te treści, które sami zamieszczamy, czy to na własnej stronie czy te, które podajemy dalej w social media, sprawdzali pod kątem wiarygodności treści w nich zawartych. Czasami wystarczy poszperać w sieci, żeby zorientować się, że ktoś napisał kompletne głupoty. Czasami trzeba będzie zajrzeć do książki, albo zapytać fachowca, profesjonalistę czy to, o czym czytamy (lub oglądamy) jest prawdą.

Wystarczy sobie uświadomić, że to, co napisaliśmy, pokazujemy na filmie, czy udostępniamy w sieciach społecznościowych, ktoś czyta, ogląda, podaje dalej. Oznacza to, że ileś tam osób będzie wprowadzona w błąd. Jeśli nic z tym nie zrobią, to pół biedy. Gorzej, jeśli niesprawdzone porady będą próbowali wcielić w życie. W przypadku tak wrażliwych tematów jak zdrowie, wychowanie czy związki może to prowadzić nawet do tragedii.

Odpowiedzialność za to, co zamieszczamy w sieci powinna dotyczyć wszystkich, bez wyjątku. Niestety oszukiwanie i okłamywanie internautów jest dość powszechne. Najczęściej przyczyną są pieniądze, które można na tym zarobić, sława i rozpoznawalność lub kariera polityczna. Świadome okłamywanie innych w tematach, które wymieniłem wyżej, jest niestety również częste. Można stracić zdrowie lub skrzywdzić innych korzystając z rad różnych kłamców, hochsztaplerów, oszustów, ale również osób, które po prostu podają niesprawdzone informacje.

Najlepiej być po prostu ostrożnym, weryfikować informacje, częściej słuchać profesjonalistów i osoby doświadczone. Oczywiście, tacy ludzie również czasami żerują na ludzkiej naiwności, ale częściej również boją się utraty dobrego imienia, pracy, stopnia naukowego i dlatego rzadziej wprowadzają w błąd świadomie.

Zobacz też:

Rozwój osobisty – mity, kłamstwa, grzechy, przekłamania, manipulacje

Wszyscy są omylni, dlatego nie ma linczować tych, którym zdarza się popełnić po prostu zwykły, ludzki błąd. Ale nie może być pobłażania dla zachowań tych osób, które świadomie zamieszczają mity, pół-prawdy i kłamstwa i próbują nam wmawiać, że to prawda.

POBIERZ DARMOWY RAPORT „6 mitów, które uniemożliwiają Ci dokonanie zmian”


Akceptuję politykę prywatności