Internetowy Program Zmiany OsobistejPrzysłowie „Robić z igły widły” oznacza, że się coś wyolbrzymia, nadaje czemuś nadmierne znaczenie, przesadza. Ktoś uznaje jakiś problem za większy lub poważniejszy, niż w rzeczywistości.

Wydaje się, że umiejętność cytowania przysłów odpowiednio do sytuacji jest coraz mniej powszechna. A są one przydatne. W sytuacjach opisanych powyżej często używam tego przysłowia, ponieważ obrazowo mogę przekazać, o co mi chodzi.

A dlaczego w ogóle go używam? I to nie tylko opisując reakcje innych, ale również własne? Otóż człowiek posiada skłonność do robienia z muchy słonia, nieadekwatnego reagowania na drobne rzeczy. Często problem, a raczej problemik, można rozwiązać w bardzo krótkim czasie, ale włącza się tryb „przesadzanie, dramatyzowanie, histeryzowanie”.

Z czego się biorą takie zachowania? Przyczyny mogą być różne. Być może ktoś nauczył się histeryzować w domu, od rodziców. Wpadanie w panikę może być również wynikiem wcześniejszych doświadczeń, czasami nawet dramatycznych, więc jakoś by usprawiedliwiały przejaskrawianie. Czasami jest to po prostu brak logicznego myślenia, gdy ktoś dramatyzuje, zamiast chwilę pomyśleć i stwierdzić, że to przesadna reakcja. Ludzie zachowują się w ten sposób również wtedy, gdy chcą na siebie zwrócić uwagę, gdy chcą się wydać ważni, lub gdy chcą świadomie wprowadzić zamieszanie w jakiejś grupie (rodzinie, firmie).

Zazwyczaj jednak ludzie robią z igły widły nieświadomie. Takie reakcje pojawiają się w momencie zaistnienia drobnego problemu, którego nie ma potrzeby rozdmuchiwać do niebotycznych rozmiarów, bo można go rozwiązać bardzo szybko. Samodzielnie albo z pomocą.

W innych nie lubimy takiego zachowania, ale w sobie rzadko je zauważamy, nie potępiamy i nie próbujemy się oduczyć takich reakcji.

A każdy zna i widział w akcji osoby, które biegają i krzyczą, gdy oderwie im się guzik od koszuli. Albo histerycznie reagują na jedno zdanie rzucone w pośpiechu, a którym czują się obrażone. Znamy osoby szlochające nad plamą na podłodze w kuchni. Na pewno słyszeliśmy o osobach, które z powodu sąsiada i jego psa załatwiające swoje potrzeby na trawniku przed blokiem, sprowadzają do nich telewizję.

Większość problemów, które nas dotykają można nie tylko szybko, ale również samodzielnie rozwiązać. Innym trzeba poświęcić czas i energię, ale również nie są one końcem świata i nie ma konieczności wpadania w panikę.

Robienie z igły wideł w przeważającej części przypadków jest źle odbierane przez obserwujące je osoby. Tym gorzej, im częściej ktoś się tak zachowuje. Może to być męczące dla najbliższych, może źle wpływać na atmosferę w pracy.

Jest jakieś lekarstwo na tego typu zachowania? W momencie wystąpienia jakiegoś problemu spokojnie nad nim pomyśl, nie biegnij od razu do innych, nie emocjonuj się, nie panikuj. Przeanalizuj:

Czy jest z kategorii dużych, czy raczej niewielkich?

Czy dasz radę samodzielnie go rozwiązać?

Jeśli nie, to kto i jak może Ci pomóc?

Czy masz już doświadczenie w rozwiązywaniu tego typu problemów?

Jak możesz je teraz wykorzystać?

Jeśli jest to problem, z którym nigdy się nie spotkałaś, to gdzie i jak możesz zdobyć informacje pomocne w jego rozwiązaniu?

Zachowaj złoty środek między dramatyzowaniem, a całkowitym lekceważeniem problemu. Każda skrajna reakcja będzie tylko przeszkadzać, a nie pomagać.

©Przemysław Pufal

PS. A Ty robisz z igły widły?

ZOBACZ: Jak znaleźć miłość na całe życie - Poradnik dla samotnych serc

 

Trener, coach, konsultant, mediator, pedagog, autor książek, kursów i szkoleń Przemysław Pufal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge